Chwilówka, pożyczka, czy kredyt?

Z brakiem gotówki co jakiś czas zmaga się większość z nas. Jednak te problemy mają różną naturę, co determinuje z kolei sposób ich finansowego rozwiązania. Każda opcja ma jednak swoje plusy i minusy. Jakie rozwiązanie jest najlepsze w danej sytuacji?

 

Wybór pożyczkodawcy nie jest prostym zadaniem. Na rynku działają różne podmioty – banki, firmy pożyczkowe, a pieniądze możemy pożyczyć czasem także od rodziny lub znajomych. To do kogo warto się zwrócić, zależy od naszej sytuacji oraz potrzeb.

Jeśli potrzebujemy szybko gotówki (relatywnie niedużej), a nie jesteśmy w dobrej kondycji finansowej, rozwiązaniem może być udanie się do firmy pożyczkowej lub rodziny. W przypadku firm pozabankowych mamy do wyboru dwa rodzaje produktów – chwilówki oraz pożyczki ratalne.

Te pierwsze są spłacane najczęściej jednorazowo w całości (do wyboru mamy często okres od 7 do maksymalnie 30-45 dni), natomiast okres spłaty drugich mogą się wahać od 2 do 36 miesięcy (oczywiście są to orientacyjne okresy, oferta rynkowa jest bardziej zróżnicowana). Jak można się domyślić, te rozwiązania nie należą do najtańszych, choć w przypadku chwilówek warto zainteresować się promocją darmowej pożyczki dla nowych klientów (należy spłacić ją bezwzględnie w terminie, aby RRSO wynosiło faktycznie 0%).

W przypadku długoterminowych pożyczek niestety nie spotkamy się z taką promocją i oddamy w sumie znacznie więcej niż pożyczyliśmy.

 

Natomiast jeśli interesują nas także wyższe kwoty (chcemy np. sfinansować otwarcie działalności gospodarczej, zakup samochodu lub inne “grubsze” wydatki) wypada zainteresować się propozycją banków, które oferują również pożyczki i kredyty, chociaż nie mają w ofercie typowych „chwilówek”, których notabene przybywa coraz więcej: (http://chwilowki-online.org/nowe-chwilowki). Pomoc finansowa w bankach jest zdecydowanie niżej oprocentowana niż w firmach pożyczkowych, co jest największą zaletą tej opcji. Naturalnie nieco trudniejsze jest uzyskanie pomocy w banku, jednak suma spłacanych odsetek jest mocnym argumentem przemawiającym za tym, aby chociaż spróbować tam wnioskować.

 

Ostatnią (niekoniecznie w kolejności) deską ratunku mogą być bliscy – jeśli tylko są skłonni i stać ich, aby pożyczyć nam pieniądze, to dobre rozwiązanie – rzadko kiedy taka pożyczka jest oprocentowana, a przypadku opóźnienia nie spotkamy się z wysokimi karami ani z działem windykacji. Jednak od rodziny i znajomych też trzeba pożyczać rozważnie, aby nie popsuć wzajemnych relacji.

(art. sponsorowany)

Twoja opinia

*